Breaking News
You are here: Home / SEO / Rozliczenia z agencją SEO, czyli co jest warty KEI – Keyword Effectivness Indicator

Rozliczenia z agencją SEO, czyli co jest warty KEI – Keyword Effectivness Indicator

Większość agencji SEO jako podstawę rozliczeń z klientem przyjmuje wartość zwaną KEI. Po angielsku Keyword Effectivenss Indicator czyli po prostu poziom konkurencji frazy kluczowej.

Do tego celu używany jest zwykle wynik pokazujący się w SERPach dla danej frazy kluczowej i to bez quot.

Pomijając już fakt, że ta metoda daje tylko estymację wyników a nie dokładną ich ilość (dokładniejsze wyniki można otrzymać przechodząc za pomocą operatora &start=990 na ostatnia stronę SERPów), to ocena konkurencyjności frazy kluczowej w ten sposób jest pozbawiona sensu.

Co z tego, że na przykład dla frazy ADWOKAT WARSZAWA http://www.google.pl/search?q=adwokat+warszawa otrzymamy estymację 1,290,000 stron wynikowych. Czy to rzeczywiście ma oznaczać, że konkurujemy z milionami adwokatów w Warszawie?

Nie! To po prostu poindeksowane wszelkie możliwe strony, na których pojawiają się jednocześnie te dwa  słowa. KEI w tym wypadku mówi więcej o popularności w języku polskim wyrażeń adwokat i warszawa niż o rzeczywistym wymiarze pracy jaki agencja SEO musi włożyć w pozycjonowanie strony.

Doświadczeni SEOwcy o tym oczywiście wiedzą, jednak klienci nie są dopuszczani do tajników “magicznej wiedzy”, która w przypadku polskich usług SEO i tak w 90% przypadków ogranicza się do umiejętności obsługi spamiarek komentarzy na blogach i automatów do wpisywania backlinków na śmieciowych katalogach.

Jeżeli rzeczywiście chcecie ocenić z jaką ilością stron konkurencji przyjdzie Wam się zmierzyć w pozycjonowaniu danej frazy warto raczej sprawdzić ile stron ma tę frazę wpisaną w tagu title. No bo powiedzmy szczerze, jeżeli tej frazy nie ma w tytule to taka strona naprawdę nie stara się o wysoką w SERPach.

Jaka jest więc prawdziwa konkurencyjność frazy ADWOKAT WARSZAWA? Google odpowie na to pytanie. Sprawdzamy to za pomocą operatora allintitle: . Wpisujemy zapytanie http://www.google.pl/search?q=allintitle:adwokat+warszawa i otrzymujemy wynik 68,400 i to jest prawdziwa ilość konkurencji przy tej frazie. Spora różnica w porównaniu do 1,290,000 prawda?

Nie dajcie się naciągać SEOwcom – cwaniaczkom z umiejętnościami ograniczającymi do obsługi Scrapeboxa i programu do wystawiania klientom słonych faktur za swoją spamerską fuszerkę!

Pamietajcie, że bez dobrego contentu na stronie nie pomogą Wam wpisy na 10 tysiącach bezpłatnych katalogów, ryzykujecie natomiast wyindeksowaniem domeny.

Szukajcie usług poważnych agencji, które przede wszystkich zajmą się analizą branży w jakiej konkurujecie, zajmą się tworzeniem zaplecza backlinków opartego o pełnowartościowe portale z interesującym contentem. To droga inwestycja, ale efekty będą trwały przez lata.

About Tomasz Sadowski

Profesjonalny pasjonat content marketingu i oddany wielbiciel technologii Google. Przedstawiciel w Polsce światowego lidera produkcji contentu TEXTBROKER.COM
  • admin

    Zapraszam do dyskusji a spamerską bandę do rzucania obelg?:-)

  • spamer

    branża jak branża:)
    w każdej są takie tajemnice:)
    Wiesz niektore “gazety” ograniczają się do translejtowania niemieckich tekstów. I to jest fajne? że płacisz kase za darmową usługę google translate? Kazdy zarabia na tym co mu wychodzi najlepiej ot co 🙂

Scroll To Top